piątek, 19 lipca 2019

Krótka refleksja na temat morza / A brief reflection on the sea

[English below]

Jest środek lata, czas wakacyjno-urlopowy (chyba że ktoś właśnie w tym momencie ciężko pracuje *wskazuje na siebie* lub mieszka na południowej półkuli), więc podzielę się krótką, mocno subiektywną i w dużym stopniu nieuporządkowaną refleksją na temat morza.

sobota, 29 września 2018

Ja już nigdzie więcej nie jadę / I am not going anywhere anymore

[PL] [English below]

Siłą rozpędu tuż po powrocie z Malty wybrałam się w prawie miesięczną eskapadę, podczas której w żadnym miejscu nie zostawałam dłużej niż na kilka dni. To nie jest śmieszne, tym można się poważnie zmęczyć. Po tych czterech tygodniach nierozstawania się z różową miniaturową walizką Bereniki (wystarczyła!) usiadłam i - natychmiast - miałam poczucie, że jeszcze gdzieś muszę wyjść. Pojechać, najlepiej. Wszystko jedno właściwie, co, byle uciec przed perspektywą wpadnięcia w dobrze znaną rutynę i przed świadomością, że wróciłam na dobre. No cóż, przynajmniej na jakiś czas.

poniedziałek, 9 lipca 2018

Miejsca

English version below
[PL]

Jest co najmniej jedna pozytywna strona faktu, że przestałam pisać tego bloga na tak długo: perspektywa. W listopadzie wciąż jeszcze Malta dla mnie była jakimiś tam przedłużonymi wakacjami. Teraz Malta to życie, realne, trójwymiarowe i (nadal) dziwne.
I kończące się.
To znaczy nie naprawdę, że życie, tylko Malta.

sobota, 18 listopada 2017

[Malta] Rozdział 3. Dlaczego nam nie powiedziałaś, że tu jest tak śmiesznie

Malto, kupo kamieni moja
Ty jesteś jak pastizzi*
Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie
Kto próbował złapać 45 z Valletty
Dziś skalistość Twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo ją widzę

środa, 18 października 2017

[Japonia] To eat or not to eat

Pierwszy poranek w Fukuoce. Wchodzimy do supermarketu. Jesteśmy w supermarkecie. Zaczynam się śmiać.
Tak naprawdę to nie wiem czego się spodziewałam: albo tego, że przynajmniej część produktów będzie miała napisy po angielsku, albo że po opakowaniu będzie wiadomo mniej więcej, co jest czym. Albo że zawsze w zakupach będzie mi towarzyszyła jakaś Japonka.

wtorek, 3 października 2017

[Malta] Rozdział 2. Nie ufaj autobusom

Podróżując autobusem na Malcie (innego środka transportu komunikacji publicznej nie ma), musisz pamiętać o kilku istotnych rzeczach.

Jeżdżą jak chcą. 
To znaczy: jak chce, to przyjedzie, jak nie, to nie. W tym momencie przestaję narzekać na polskie pociągi*, bo tam zazwyczaj było cokolwiek wiadomo. 

niedziela, 17 września 2017

[Japonia] Hone my gaze (podróż warta zgubionego bagażu)

środa, 2 sierpnia 2017, 10.30, Fukuoka Women's University



Ceremonia otwarcia.
Jestem spokojna, zrównoważona i pewna siebie do momentu, w którym widzę swoje nazwisko i uświadamiam sobie, że jestem jedną z trzech przemawiających osób, a nie dziewięciu, jak wydawało mi się wcześniej.

piątek, 15 września 2017

[Malta] Rozdział 1. Słońce

Otwieram oczy. Spoglądam na ten kawałek nieba i górnych pięter budynków, które widać przez otwarte drzwi balkonowe. Chwilę później w rogu pomiędzy sufitem jednego a ścianą drugiego, wyższego, przyczepionego do niego, pojawia się malutka żółta kropka.
I rośnie.
To Słońce.

piątek, 21 lipca 2017

Good goodbye, Chester

Proszę Państwa, krótka przerwa od słonecznej, maltańskiej plaży, agresywnych lewostronnych autobusów, zbierania talerzyków w hotelowej restauracji i jedzenia najpyszniejszych lodów na świecie.

niedziela, 16 lipca 2017

Mela!

Gdy podjęłam decyzję, że po zakończeniu licencjatu spędzę rok na Malcie, początkowo byłam zachwycona i podekscytowana. Później przywykłam do tej myśli. A jeszcze później... No cóż.