sobota, 21 marca 2020

3/3: Tajlandia/Hong Kong/Japonia. Wirus / Thailand/Hong Kong/Japan. Virus

[ENGLISH BELOW]

Od kilku miesięcy rozciągam znaczenie tego, co można nazwać "bycie poza domem". Pomijając w ogóle to, że rozciągam znaczenie słowa "dom" - albo je zniekształcam. W pewnym momencie w trakcie ostatnich podróży tęskniłam za trzema miejscami jednocześnie: Japonią, Polską i Maltą, za każdym z nich jako za moim domem, ale w każdym przypadku z całkiem innych powodów. 
Nie będę tu pisać ani o Tajlandii, ani o Hong Kongu, ani o Japonii, tylko o tęsknocie za domem właśnie, i o wirusie, który uczynił wiele rzeczy niemożliwymi całkiem znienacka.

poniedziałek, 16 marca 2020

2/3: Indie. Intensywność / India. Intensity

[ENGLISH BELOW]

Malezja była niesamowitym doświadczeniem, ale to Indie sprawiły, że zabrakło mi słów. W przenośni i dosłownie.
Nocny pociąg z Delhi do Jodhpuru, dworzec w Delhi, dziewiąta wieczorem. Dziewczyna z Polski i dziewczyna z Indii siedzą na górnej bocznej pryczy i rozmawiają łamanym japońskim, żeby nikt ich nie zrozumiał (tak na wszelki wypadek). Ludzie wchodzą i wychodzą, co pięć minut ktoś sprzedaje czaj - tak jak w polskich wagonach zimne piwo, tylko ze sto razy większą częstotliwością. Dziesięć rupii za kubek niewiele większy od naparstka, ale i tak tanio.
Wiem, że macie teraz dużo czasu, więc zapraszam do czytania. 

czwartek, 12 marca 2020

1/3: Malezja. Różnorodność / Malaysia. Variety

[ENGLISH BELOW]

Zdaję sobie sprawę, że nie jest to najlepszy moment by opowiadać o międzynarodowych podróżach - a może właśnie najlepszy? Pisanie i myślenie o rzeczach innych niż determinujący nasze funkcjonowanie wirus pozwala mi zachować zdrowe zmysły podczas obowiązkowej dwutygodniowej kwarantanny w akademiku. Czy cztery rolki papieru toaletowego i zamrażalnik wypełniony ryżem wystarczą na zbliżającą się apokalipsę? Zobaczymy.

poniedziałek, 3 lutego 2020

O jedzeniu, a zwłaszcza lodach / About food, especially ice cream

[English below]

Dobrze jest od czasu do czasu zjeść wiaderko lodów. Nawet w środku zimy. 
O ile jednak wspanialej byłoby, gdyby zamiast wiaderka lodów można było zjeść dwadzieścia mniejszych porcji, ale za to całkowicie różnych smaków? Oczywiście potrzebujesz wtedy pewnego wsparcia ze strony osób, które też chcą jeść lody. W tym celu wystarczy zawołać kogokolwiek, bo wszyscy lubią lody. (chyba znam kogoś, kto nie lubi. Ale to wyjątek potwierdzający regułę.)

wtorek, 7 stycznia 2020

Przepis na święta bez świąt / Recipe for christmas without christmas

[English below]

Co zrobić, gdy nie ma śniegu, pierogów, stajenki, rodziny, choinki ani barszczu  z uszkami? Nie ma żadnej tradycji, której można się chwycić. Święte mikołaje i świąteczne piosenki w supermarketach przypominają ci trochę, że to ten czas w roku, ale zamiast opłatka masz ciasto truskawkowe, zamiast karpia kurczaka z KFC, Boże Narodzenie to bardziej Walentynki niż religijne przeżycie, a w sylwestrowy wieczór ulice są puste.

niedziela, 22 grudnia 2019

Im dalej w 森 tym więcej 木

[English below]

"Im dalej w las tym więcej drzew" - jeśli zapiszemy to po japońsku, nabierze to bardzo sensownego sensu, bo kanji oznaczające "las" to trzy połączone kanji "drzewo".

poniedziałek, 25 listopada 2019

Jesień po japońsku / Japanese autumn

[English below]

"Na przykład na Zachodzie ludzie myślą, że kwiaty w pełnym rozkwicie są najpiękniejsze, a gdy zwiędną, to już nie. Nie jest tak w przypadku japońskiego poczucia aware - ludzie są oczywiście świadomi piękna kwiatów w pełni rozkwitu, ale są bardziej dotknięci i głęboko poruszeni, gdy te kwiaty opadają lub zaczynają więdnąć. Podobnie myślą, że księżyc częściowo przysłonięty chmurami jest bardziej atrakcyjny niż księżyc w pełni. Aware jest zatem połączone z uczuciem żalu z powodu rzeczy tracących swoje piękno, i, paradoksalnie, odnajdywaniem piękna w jego przeciwieństwie."
(The Japanese Mind, red. Roger J. Davies & Osamu Ikeno)

poniedziałek, 28 października 2019

Co wiem o tygrysach azjatyskich / What do I know about asian tigers

[English below]
[私は日本語を話しません]

Punkt widzenia zależy od kierunku lecenia.
Albo raczej: element zadziwienia zależy od kierunku, z którego przylatujesz. 
Szok kulturowy pojawia się, gdy rzeczy, które uważasz za coś tak pewnego i normalnego, że nie dostrzegasz ich istnienia, nagle przestają istnieć. Gdy pracowałam w restauracji, dziwiłam się, że turyści chcą darmowej wody z kranu i są nawet lekko zdenerwowani, gdy im jej odmawiałam. W Nowej Zelandii i Japonii zawsze dostaje się wodę i nie trzeba za nią płacić 2,95 euro. 

środa, 9 października 2019

To nie wakacje / it's not a vacation

[Eng below]

Jeśli zastanawialiście się czy po podróżowaniu w różnych kierunkach jet lag się redukuje czy dubluje, odpowiedź brzmi: dubluje się. Po tygodniu w szalonych rozjazdach (rozlotach?), gdy wsiadłam o pierwszej w nocy do ostatniego samolotu z Singapuru do Fukuoki, Japończycy spoglądali na nas z dezaprobatą, bo głośno śmiałyśmy się i komentowałyśmy wszystko, wierciłyśmy się w siedzeniach i nie wiedziałyśmy za bardzo co się dzieje: stan podgorączkowy z wyczerpania, prawie halucynacje.
Wspominam o tym, bo w tamtym momencie chciałam przede wszystkim jednej rzeczy: przestać latać. I spać w łóżku. Na pewnym etapie marzenia sprowadzają się do najpospolitszych rzeczy. 
Dezorientacja i zmęczenie - przy combo tego rodzaju trudno o prawdziwą ekscytację, która normalnie powinna występować w takich okolicznościach.

środa, 2 października 2019

Top 15 coolest places in Kiwiland

[English below]

Poprzedni wpis był raczej bardzo spontanicznym zlepkiem refleksji w trochę niepoważnej formie niż faktyczną relacją z podróży. Relacji z podróży nie będzie, pokażę tylko na mapce (małej i mało dokładnej, bo chwilowo nie studiuję geografii i nie wiem jak to się robi profesjonalnie), jak to mniej więcej wyglądało.